piątek, 30 stycznia 2015

TOP 5 OF MAKE UP COSMETICS



Witajcie! Dziś na blogu pierwszy post z serii "TOP 5 of..." co jest zupełną nowością, ponieważ na poprzednim blogu, który prowadziłam znajdowały się tylko i wyłącznie zdjęcia makijaży, z których teraz nie jestem w ogóle zadowolona. Teraz dam z siebie wszystko, aby zdjęcia były lepszej jakości, posty były bardziej urozmaicone, a makijaże bardziej dokładne i różnorodne.

Nowa seria ma na celu przybliżyć Wam kosmetyki, z których ja po minimum 3 tygodniach stosowania jestem zadowolona. W większości kupowałam je w oparciu o opinie na portalu www.wizaz.pl, ale nie wszystkie. Dlatego też, w serii "TOP 5 of..." znajdziecie recenzje produktów, które dla mnie okazały się strzałem w dziesiątkę,a są dostępne w większości stacjonarnych sklepów kosmetycznych  w przystępnych cenach. 

Jeśli chodzi o dzisiejszy post, moje TOP 5 kosmetyków do makijażu  wybierałam nie tylko w kategoriach niezbędnych produktów, łatwo dostępnych i w przystępnej cenie, ale również są to produkty, które mogą znaleźć nie jedno zastosowanie w naszym makijażu co jest również dodatkową oszczędnością. Zapraszam :)




1. Tusz do rzęs BOURJOIS Twist up the volume




Połączenie szczoteczki wydłużającej i pogrubiającej myślę, że dla Wielu jest wielkim udogodnieniem. Między innymi dlatego, że w kosmetyczce jeden tusz zajmuje miejsca niż dwa, a także jest to poniekąd oszczędność, ponieważ mamy 2w1.  Tusz do rzęs z Bourjois uważam za najlepszy tego typu kosmetyk jaki kiedykolwiek spotkałam. Doskonale wiem, że jeśli się posiada piękne, długie i gęste rzęsy to właściwie nie ma tuszu, który by brzydko wyglądał. Natomiast kiedy rzęsy są słabe, krótkie i rzadkie znalezienie idealnego tuszu, w przystępnej cenie jest wyzwaniem. Od dziecka miałam długie i gęste rzęsy co uważałam za swój ogromny atut. Jednak po chorobie, którą przeszłam i po lekach jakie stosowałam, stan moich rzęs diametralnie się pogorszył. Były słabe, krótkie i co najgorsze bardzo rzadkie. Tusz z Bourjois stanął na wysokości zadania i sprawił, że mimo osłabienia kondycji rzęs, czułam się w porządku. Rzęsy po pomalowaniu były dłuższe i o wiele grubsze. Z całego serca go polecam. Cena to około 45zł, więc na prawdę bardzo się opłaca.

2. Cień do powiek INGLOT nr




Matowe cienie do powiek mogą znaleźć nie jedno zastosowanie. Mój ulubiony i wielozadaniowy odcień to nr. 327, czyli średni brąz. Dlaczego znalazł swoje miejsce w tym  rankingu? Odpowiedź jest bardzo prosta. Ponieważ można go używać jako cień do powiek (czyli tradycyjne zastosowanie) lub jako cień do brwi. Można również użyć go jako eyelinera i robić nim mniej wyraźne kreski niż tradycyjnym, czarnym eyelinerem. Jestem, bardzo zadowolona z tego cienia. Nie osypuje się i jeśli chodzi o makijaż codzienny jest na prawdę trwały. 

3. Korektor rozświetlający SEPHORA 




Korektor rozświetlający to również bardzo niezbędny produkt w moje kosmetyczce. Dzięki niemu zarówno rano jak i wieczorem, po całym dniu, gdy na przykład chcę wyjść na wieczorne spotkanie, moja twarz wygląda świeżo i promiennie. Jest idealny jako rozświetlacz okolicy oczu, ale także jako baza pod cienie, ponieważ się nie waży i ma lekką konsystencję. Nie jest to korektor kryjący, dlatego na imprezę, bądź do wyraźnie zarysowanego oka nie dla każdego się sprawdzi, ale mimo wszystko go polecam, chociażby do makijażu wyłącznie dziennego. 


4. Podkład KOBO Professional Ideal Cover  Make Up




Kremowa formuła podkładu trafiła idealnie w mój gust. Odcień, który ja posiadam używam do konturowania, ale także jako bazy pod cień robiąc kreskę. Producent zapewnia dobre krycie i wygładzenie skóry przez wiele godzin. Mi jako bronzer sprawdza się bardzo dobrze, choć ma lekko pomarańczowy odcień.

5. Pomadka GOLDEN ROSE Velvet Matte nr 08 




Pomadki firmy Golden Rose z kolekcji Velvet Matte to na prawdę dobry wybór jeśli chodzi o kosmetyk do ust. Są świetne na co dzień, ale i na wyjściach dają radę. Moje usta mają tendencję do przesuszania, dlatego zawsze trzymałam się z dala od matowych pomadek. Teraz wiem, że to był błąd. Kolekcję Velvet Matte, uważam chyba za najlepszą, jeśli chodzi o gamę kolorystyczną, a przede wszystkim trwałość, spośród wszystkich pomadek firmy Golden Rose. Mój ulubiony odcień to 08 i jest przeze mnie najczęściej wykorzystywany. Tak już mam, że jak mi się jakiś kosmetyk spodoba, to mogłabym malować się nim cały czas :) Zdecydowanie polecam.



I jak Wam się podoba? Myślicie, że to fajny pomysł, czy raczej zbędny? Mam dla Was informację. Od dziś nie będzie chwilowo postów ponieważ muszę kolejny raz udać się do szpitala... Po powrocie ruszam z makijażami nie tylko na mnie, ale też modelkach. Zapraszam, buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz