poniedziałek, 12 grudnia 2016

MISTRZOWIE KOSMETYCZKI




Hej hej hej! Nadrabiając zaległości, przygotowałam dla Was kolejny post :) Tym razem są to MISTRZOWIE KOSMETYCZKI, czyli kosmetyki i gadżety, które nie zawsze są, ale być powinny w przenośnej kosmetyczce. Wiadomo, że te przedmioty się zmieniają w zależności od okazji. Na co dzień potrzebujemy coś innego niż np. na wesele. Te, które widzicie na zdjęciu powyżej, z pewnością nie będą dla Was odkrywcze, ale może chociaż kilku z Was pomogą ograniczyć "zapasy" torebkowe ;) Większość z nich przydaje mi się codziennie, po inne zaś sięgam  awaryjnie. Ale jak to mówią "przezorny zawsze ubezpieczony" dlatego np. pilniczek do paznokci powinnyśmy mieć zawsze przy sobie ;) Wiem z własnego doświadczenia :P. Miłego czytania kochani!

1. PUDER I DUŻY PUCHATY PĘDZEL
Połączenie ze zdjęcia wyżej chyba dla żadnej nie będzie nowością. Puder to rzecz najbardziej oczywista i uniwersalna. Jest po prostu wybawieniem w niejednej sytuacji, a przy tym potrafi uratować prawie każdy makijaż. Najbardziej uniwersalny będzie puder transparentny, który dopasuje się do każdego odcienia skóry. Możemy do tego użyć gąbeczkę, puszek kosmetyczny lub tak jak w moim przypadku-duży puchaty pędzel-Hakuro H55, czyli jeden z moich ulubionych pędzli do twarzy. Jest duży, dość puchaty, a przy odpowiednim nacisku możemy stopniować ilość nałożonego produktu. Dlaczego jako jedyny z pędzli znajduje się w mojej "torebkowej" kosmetyczce? Ponieważ mogę nim nałożyć zarówno puder, jak również inne produkty np. róż, rozświetlacz lub bronzer. Oczywiście nie całą jego powierzchnią, ale boczną stroną, tak, aby nie zrobić sobie wielkiej plamy. Jeśli natomiast ktoś ma większą kosmetyczkę i ma miejsce na noszenie kilku pędzli, okej. Ja pokazuję Wam mój sposób na ograniczenie miejsca :)

2. KOREKTOR / KAMUFLAŻ
Myślę, że te dwa produkty to "must have" każdej przenośnej kosmetyczki. Używam ich w zależności od potrzeby, czyli  gdy np. jestem poza domem i wyskoczy mi nieproszony "gość" na twarzy lub chce odświeżyć okolicę pod oczami przed spontanicznym wyjściem. Nowością nie jest, że nie powinno się na skończony makijaż dokładać kolejnych warstw, tym bardziej kremowych produktów na suche. No ale każda z Nas pewnie miała sytuację, że trzeba było awaryjnie coś zakryć, coś rozjaśnić, a nie zawsze był czas na wykonanie pełnego makijażu od zera. W takich sytuacjach ratują mnie oni: korektor Maybelline Affinitone lub kamuflaż Catrice.

3. BŁYSZCZYK
To kosmetyk, który na prawdę nie jest tu przypadkowy. Rano, nie zawsze mam tyle czasu na makijaż ile bym chciała. Zazwyczaj podkreślam oczy, a usta zostawiam naturalne. Wtedy wybieram błyszczyk! Najczęściej nakładam go w biegu, między zakładaniem kurtki i butów, popijając herbatę lub po prostu w samochodzie jak sobie o tym przypomnę. Ważne jest dla mnie to, że nie muszę tego produktu nakładać precyzyjnie tak jak pomadkę i nie potrzebuję mieć do tego lusterka. Mój ulubiony i bardzo uniwersalny błyszczyk to Sephora Ultra Shine Lip Gel w odcieniu 03 Natural Look . Zdecydowanie Wam polecam!

4. RÓŻ DO POLICZKÓW
Róż to produkt, bez którego mogę się obejść w ciągu dnia, jeśli rano użyję go w makijażu. Jednak czasami moja twarz wydaje mi się taka szara, jakby zmęczona. Wtedy nawet lekkie muśnięcie tym produktem, daje natychmiastowe ożywienie mojej buzi. Zalecam przed dołożeniem różu, najpierw lekko zmatowić policzek pudrem. U mnie nie wychodzą nigdy plamy w miejscu różu, ponieważ mam tam cerę suchą. Odradzam dokładanie tego typu produktów na policzki posiadaczkom cer tłustych. W takim przypadku pozostaje jedynie puder matujący, który można użyć ponownie w ciągu dnia.  Mój róż jest w rzeczywistości delikatniejszy, lekko różowy z rozświetlającymi, minimalnymi drobinkami.  

5. PERFUMY
Jest to mój "must have" każdego wyjścia. Nawet jeśli zapomnę kosmetyczkę zabrać ze sobą, perfumy zawsze mam w torebce. Zazwyczaj sięgam po te, które użyłam danego dnia jako pierwsze. Polecam nosić małe wersje, aby  nie stłuc lub nie zgubić pełnowymiarowego flakonika. Innym fajnym rozwiązaniem jest przelanie perfum do specjalnego atomizera. Dla mnie perfumy są oznaką elegancji, dbałości o siebie. Tyczy się to Nas kobiet, jak również mężczyzn. 
  
 6. PILNICZEK DO PAZNOKCI
Jeśli chodzi o ten produkt, jestem zdania, że przydaje się on zawsze w najmniej odpowiednim momencie. Noszę go ze sobą w zasadzie dopiero teraz, kiedy zrezygnowałam na jakiś czas z hybryd. Moje paznokcie są bardzo zniszczone i non stop się zadzierają. Zanim doprowadzę je do normalnego stanu, trochę czasu minie. Teraz pilniczek to mój obowiązkowy kompan każdego wyjścia ;)

7. ANTYBAKTERYJNY ŻEL DO RĄK
Kiedyś, kiedy moja przyjaciółka nosiła ten produkt i na każdym kroku dezynfekowała ręce, patrzyłam na Nią jak na wariatkę i nie doceniałam właściwości tego produktu. Jednak teraz, gdy często bywam w szpitalu na kontrolach, czuję paniczny lęk przed wszelkimi zarazkami. Nie dotyczy to tylko szpitali, ale w zasadzie ogólnie miejsc publicznych. Także przed zjedzeniem czegoś na mieście, staram się zawsze przemyć ręce tym żelem. Mam nadzieję, że Carex Hand Gel dosłownie ratuje moje życie. Zdecydowanie polecam!


Kochani, bardzo mi miło, że dotrwaliście do końca. Notatki długie, ale to w ramach rekompensaty za moją dłuższą nieobecność. Dajcie znać jakich Wy macie MISTRZÓW KOSMETYCZKI :) Buziaki!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz